Polowanie w boru to niegdyś ulubiona rozrywka i zajęcie Kurpiów. Jako jedni z nielicznych, wolni od pańszczyzny, mieli oni prawo posiadania broni i strzelania na polowaniach z królem Polski. Kurpie zapisali najpiękniejszą kartę w dziejach polskiego łowiectwa ludowego. Na tle historii łowiectwa polskiego myślistwo w Puszczy Kurpiowskiej przedstawiane jest jako szczególne i fascynujące, tak samo jak puszczańscy myśliwi. Na ten obraz wpływały obfitość i różnorodność zwierzyny w rozległych puszczach, pozycja myśliwych i strzelców, a w szczególności ich odwaga i kunszt strzelecki. Z kronikarskich zapisów wynika, iż w Puszczy Kurpiowskiej często organizowano wielkie książęce łowy, których świetność obiegała cały kraj.

Krzewiąc tradycje strzelców kurpiowskich Koło Łowieckie „Jedność” w Warszawie, dzierżawiące od 40 lat obwód łowiecki właśnie na Kurpiach, zorganizowało w dniu 30 listopada 2019 roku polowanie zbiorowe dla koleżanek należących do Stowarzyszenia Polskie Diany oraz polujących Dian z zaprzyjaźnionych okręgów Polskiego Związku Łowieckiego. 10 „babskich strzelb” zaszczyciło obwód łowiecki nr 1 w okolicach Myszyńca. Polowanie rozpoczęła „Zbiórka myśliwych” odegrana przez prezes KŁ „Jedność” w Warszawie oraz koleżankę Magdę z KŁ Żbik Szczytno. Prezes KŁ „Jedność” przywitała ciepłymi słowami wszystkie uczestniczki polowania wręczając każdej z nich specjalnie przygotowaną na ta okoliczność przypinkę oraz pamiątkową kartę stanowiskową. Następnie odebrała Ślubowanie kol. Wioli, która na Kurpie przyjechała aż z Bieszczad. Łowczy KŁ „Jedność” odprawił myśliwych, przypomniał zasady bezpieczeństwa i porwał dziewczyny w las… W każdym miocie był zwierz. Koleżanki miały okazję nie tylko obserwować piękno kurpiowskich lasów i pól, ale również oddania strzału – jedne mniej, drugie bardziej celnego :) Po 3 pędzeniach na Diany czekało ognisko i bigosik, a na deser pyszny makowiec jednej ze stażystek. Dziewczyny, w pięknej jesiennej aurze i w świetnych nastrojach polowały do zmierzchu. Na pokocie zaległy 4 czarne hultaje, koźlę i lis. Królową Polowania została Mariolka z KŁ nr 67 Krogulec w Lublinie, która pozyskała „czarnucha”. Tego dnia św. Hubert upodobał sobie jednak najbardziej kol. Wiolę z KŁ Dzik w Wyszkowie czyniąc z niej Królową Pudlarzy. Nasze królowe zostały udekorowane specjalnie przygotowanymi na tę okoliczność medalami.

Po zakończeniu polowania odbyła się wspólna biesiada, na której królowały dary lasu. Diany do późnych godzin nocnych wspominały polowaczkę i wymieniały się wrażeniami z pobytu na Kurpiach. Nie obyło się też bez zabawy, w której Zarząd KŁ „Jedność” przemycił gwarę myśliwską oraz szacunek do tradycji łowieckiej. KŁ „Jedność” przygotowało dla pań jeszcze jedną niespodziankę. W przeddzień Andrzejek, jak nakazuje ludowa tradycja, odbył się wieczór wróżb andrzejkowych. Było lanie wosku, pływające w misce marzenia, rzucanie monet i wiele innych ludowych wróżb. Zabawie i śmiechom nie było końca. Dzięki Dziewczyny za wspólne polowanie i do rychłego zobaczenia w Kniei.

Darz Bór Katarzyna Dudek