GALERIA
W dniach 3-5.06.2016 r po raz trzeci Diany wraz z kolegami z Z.O. PZŁ Płock brały udział w Jarmarku Tumskim. Udział nasz polegał na edukacji dzieci i młodziezy odwiedzającej stoiska. Diany starały się przybliżyć wiedzę na tematy związane otaczającą nas przyrodą , zwierzętami żyjącymi wnaszych lasach , polach i pasją jaką jest myślistwo i gospodarka łowiecka.Powodzeniem również cieszył się kącik dla naszych milusińskich. Diany wspólnie z dziećmi kolorowały malowanki i pomagały rozwiązywać zagadki i rebusy. Były równiez nagrody dla najbardziej wytrwalych. Największym zainteresowaniem jednak cieszyły się przygotowane przez nasze koleżanki potrawy z dziczyzny, kiełbasa mysliwska z dzika, pasztet z zająca, dzikiej kaczki i sarniny. Po ciężkiej pracy Diany wyruszyły na łowy dzięki gościnności K.Ł. Kniaź i K.Ł im Św. Huberta w Płocku. Św. Hubert był łaskaw dla Koleżanki Moniki Kwaśny, która pozyskała dwa rogacze, dla Koleżanki Moniki Szymkiewicz, która pozyskała rogacza i lisa. Darz Bór.
Galeria

W kwietniowy słoneczny dzień delegacja Stowarzyszenia- M. Adamczyk, J. Arczykowska, W. Drobińska i M. Szymkiewicz, miała zaszczyt uczestniczyć w uroczystości zaślubin Diany- Marleny Kulas z Bartłomiejem Florkiem. Po uroczystości, która odbyła się w pięknie odrestaurowanym kościółku w Lipuszu, konwój kilkudziesięciu aut wyruszył do ośrodka wypoczynkowego "aFKa Wiele" na zabawę weselną. Przejazd przerywany był koniecznością zatrzymywania się przy licznych "bramkach", przy których nowożeńcy musieli wykonywać "zadania" i dawać "wykupne". Marlena i jej mąż są leśnikami, a tata i wujkowie panny młodej myśliwymi, i pewnie to spowodowało, że zarówno strój panny młodej jak i wystrój kościoła i Sali weselnej był bogaty w elementy "leśne". Marlenka założyła specjalnie wykonany na ten dzień komplet pięknej biżuterii z ciemnymi grandlami, etolę z futra rudego lisa, a w ręku trzymała bukiet ozdobiony bażancimi piórami, który tak jak i pozostałe ozdoby, wykonała obdarzona niespotykanym talentem florystycznym mama. Po północy pokaz fajerwerków odbijających się w tafli jeziora wzbudził zachwyt. Przy dobrej muzyce i suto zastawionych stołach goście bawili się do świtu. Państwo Młodzi i ich rodzice zadbali o dobre samopoczucie gości, którzy na koniec zostali obdarzeni pamiątkowymi serduszkami. Darz Bór!

W dniu 19 marca w Sękocinie odbylo się Walne Zebranie Sprawozdawczo Wyborcze SPD. Diany podsumowaly mijający sezon i zaplanowaly nowe spotkania, wyzwania i cele w nadchodzącym pszyszłym sezonie. W wyniku wyborów powołano nowe władze stowarzyszenia. Trzyosobowy zarząd stanowią obecnie:
Prezes - Anna Jańczak
Sekretarz - Monika Szymkiewicz
Skarbnik - Mariola Parczyńska
Komisja Rewizyjna:
Elżbieta Cajdler
Katarzyna Cieślak
Katarzyna Dudek.
Mamy nadzieje , że nowo powołane koleżanki będą kontynuować założenia SPD ze szczególnym priorytetem jakim jest promocja łowiectwa.
Darz Bór.

Pożegnanie sezonu 2015/2016 przez członkinie Stowarzyszenia Polskie Diany odbyło się w pierwszy weekend lutego w Nałęczowie. Już w piątek miałyśmy początek atrakcji wizytą w SPA w Uzdrowisku Nałęczów i kąpielą w jedynym w Polsce jacuzzi z glinką kaolinową. W sobotę 6 lutego 2016r. polowałyśmy w zaprzyjaźnionym Kole nr 91 Azotrop Puławy na koguty i drapieżniki . W lessowych wąwozach w okolicach Nałęczowa towarzyszył nam podłowczy Koła Henryk Zając , a nagankę stanowili Wojtek Słotwiński i Tomek Więckowski z Koła nr 67 Krogulec w Lublinie wraz w wyżłami czeskimi Kimem i Bolo. Ten dzień był bardzo ciepły i słoneczny , na pokocie oprócz kogutów znalazł się i lisek. Choć atrakcją większą były zdjęcia Dian w formacie 6D J . Jak przystało na ostatki bawiłyśmy się do późnych godzin nocnych na Zabawie Ostatkowej w Hotelu Przepióreczka, podczas której odwiedził nas Prezes Koła 91 Azotrop Tomasz Wójcicki i Łowczy Piotrek Kruk . Ale to nie koniec atrakcji. W niedzielę czekał specjalnie przygotowany dla nas 45 min. antystresowy seans jodowy w Jaskini Solnej znajdującej się w Hotelu Przepióreczka i 15 min. masaż w fotelu relaksacyjnym. I tak członkinie Stowarzyszenia Polskie Diany zakończyły sezon 2015/2016.
Do następnego sezonu.
Mariola Parczyńska

W dniu 29.12.2015 r. w małym kościółku w Tumlinie k/Zgańska pod Kielcami pożegnaliśmy wspaniałego człowieka Kawalera Zakonu Kawalerów Orderu Złotego Jelenia, Kol Władysława Kamuśińskiego "dziadka Władka" człowieka złotego serca, miłośnika przyrody, szczodrego darczyńcę przyjaciela Stowarzyszenia Dian Polskich. Byłeś z nami, gdy borykaliśmy się z odrestaurowaniem Pomnika Wschowskiej Diany i dopingowałeś nas mówiąc, że historię trzeba szanować. Wspomagałeś finansowo i uczestniczyłeś osobiście na uroczystości odsłonięcia pomnika wraz z Kawalerami Zakonu.
Na swoim jubileuszu powiedziałeś "jeszcze tyle jest do zrobienia" -obiecujemy- a Ty będziesz nas dopingował z góry a my Stowarzyszenie Dian Polskich będziemy o Tobie pamiętać.
NIECH CI KNIEJA WIECZNIE SZUMICzytaj więcej: Ostatnie pożegnanie "Dziadka Władka" - 29.12.2015

Ostatnie w tym roku grudniowe spotkanie Dian odbyło się w okręgu przemyskim, nasza koleżanka Małgorzata Żyła zaprosiła nas do Koła Łowieckiego nr 49 "Hubert" w Oleszycach. Razem z kolegą po strzelbie Józefem Jabłońskim prowadziła polowanie na Składzie Futory. Zwierza było niemało , ale największe szczęście dopisało koleżance Marcie, która pozyskała medalowego odyńca, koledzy chyba z niedowieżaniem zachwycali się pięknym orężem dzika. Dzięki gościnności koleżanki mogliśmy mieszkać w iście domowych warunkach , za co Gosi bardzo dziękujemy, przyjęła nas dosłownie - czym chata bogata. Jednak na południu Polski gościłyśmy juz od piątku, ponieważ dzien wcześniej dzięki gościnności Zarządu Okręgowego w Rzeszowie, na zaproszenie Koleżanek Marty i Kingi polowałyśmy w podrzeszowskich obwodach typem pędzeń szwedzkich. Królową polowania została Mariola, której bór darzył łanię. Polowanie wraz z oprawą przygotowane perfekcyjnie. Miły weekend, roześmiane kolezanki, aż żal było wyjeżdzać.

Poniedziałkowe popołudnie 24 listopada 2015r upłynęło nam pod hasłem "Jesienne spotkanie z kaszubską literaturą: promocja powieści "Święty Eustachy" Władysława Janta-Połczyńskiego". Spotkanie zorganizowało Zrzeszenie Kaszubsko- Pomorskie, Ośrodek Kultury w Dziemianach, Nadleśnictwo Lipusz oraz Koło Łowieckie "Dzik". Zaproszeni goście, w tym nasza Diana Marlena Kulas, mogli wysłuchać wystąpienia prelegenta opowiadającego o powieści, która jest wspomnieniem z życia leśnika za panowania niemieckiego na Kaszubach. Dodatkowo można było podziwiać trofea kolegów po strzelbie z Koła Łowieckiego Dzik. Pracownicy Nadleśnictwa Lipusz uświetnili całe spotkanie grając na sygnałówkach i opowiadając o tradycji sygnałów używanych na polowaniach oraz zaprezentowali projekcję filmu o ochronie okolicznych lasów. Nie zabrakło także tradycyjnych myśliwskich potraw oraz leśnych żartobliwych pieśni, które były śpiewane przez uczniów szkoły podstawowej w Dziemianach.
Czytaj więcej: Jesienne spotkanie z tradycją, kulturą i literaturą myśliwską.

Planowane we wcześniejszym terminie, ale jak się okazało ze względów organizacyjnych gospodarzy musiało być przesunięte na przedostatnią sobotę listopada. Polowanie zostało przygotowane przez Zarządy Kół :"Czarny Bór" w Kleśnie oraz "Ryś" z Dobiegniewa przy wsparciu ZO PZŁ w Gorzowie, Diany polowały w malowniczych kompleksach leśnych Puszczy Drawskiej w Nadleśnictwie Smolarz w województwie lubuskim.
Jako, że polowanie było w kalendarzu Stowarzyszenia, to chociaż w minimalnym składzie, ale zaznaczyłyśmy swoją obecność, więc do dian z okręgu konińskiego i gorzowskiego dołączyły - Renata Walczak Przybylska, Sylwia Głazowska oraz Angelika Feculak.
Pogoda, jak to pogoda kapryśna bywa, trochę deszczyk popadał ale po przerwie śniadaniowej i smacznej grochówce chmurki gdzieś odeszły.
Strzałów na linii trochę było, jednak w zwierza na pokocie to się nie przekuło. Ale jak to wśród braci myśliwskiej się mówi grunt to dobra atmosfera a taka była, koledzy się postarali, aby było przede wszystkim bezpiecznie ale również spokojnie i koleżeńsko. Integracyjne, bo tak można nazwać to polowanie zakończyło się biesiadą, gdzie przy pieczonym dziku można było pogawędzić, pochwalić się osiągnięciami oraz pożartować.
Darz Bór - do zobaczenia w łowisku.

Polowanie w obwodach KŁ Myśliwiec w Debrznie to już tradycja. Wspaniale łowiska i koleżeńska atmosfera powodują, że chętnie tam wracamy. Tegoroczne spotkanie rozpoczęło się wieczornymi polowaniami indywidualnymi, a po nich biesiadą. W piątkowy ranek, po porannych wyjściach i łani Olka Wegnera, zbiórka i polowanie zbiorowe. Świetnie pracująca naganka, wspomagana przez psy wypłaszała zwierza z kryjówek. W drugim miocie emocje i kilka pudeł. Trzeci miot, to chmara jeleni i celne strzały Wioli Drobińskiej do łani i Janki Arczykowskiej ?królewski? do byka. Podczas wieczornych i porannych zasiadek zwierz dopisywał ale nie zawsze strzał był możliwy, a czasem skuteczny i to nie tylko z powodu pudła. Ale św. Hubert rozdawał fanty nadal i swoją pierwszą łanię strzeliła Ania Trochym, a w niedzielny poranek drugiego byka Janka. Serdeczne podziękowania należą się kolegom z Myśliwca a zwłaszcza tym , którzy towarzyszyli nam w łowach : Olkowi, Czesiowi, Sławkowi, Stachowi, Hubertowi i Jurkowi? Niespodzianką dla wszystkich był serwowany podczas biesiady ?legendarny? żurek Jurka, albumy przywiezione przez państwa A. H. Porożyńskich z fotografiami z wcześniejszych pobytów i hubertusów w Grodnie Dworze oraz pokaz sztucznych ogni w Krzywej Wsi w gospodarstwie agroturystycznym Diany Brygidy Furman.
Darz Bór!

Już po raz trzeci pan Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów w Szczecinie zaprosił przedstawicielkę Stowarzyszenia do udziału w Polowaniu Szkoleniowym dla Dian. W tym roku polowanie odbywało się w OHZ Nadleśnictwa Rzepin, a Stowarzyszenie reprezentowała Janka Arczykowska. Gospodarzem polowania był Nadleśniczy Stanisław Sobański, wspomagany przez Dyrektora IX Rejonu Hodowlanego Nadleśniczego z Międzyrzecza Jerzego Pawliszaka. Prasę reprezentował redaktor miesięcznika "Brać Łowiecka", Adam Depka-Prądzinski. W polowaniu uczestniczyli Łowczy Okręgowy z Gorzowa Wielkopolskiego Wojciech Pawliszak oraz SL Bartłomiej Baran z RDL w Szczecinie. Polowanie z wysiadek odbywało się w pięknej jesiennej scenerii. Było perfekcyjnie przygotowane. Zwierzyna, jak to bywa chadzała własnymi drogami. W efekcie na pokocie dziewięć dzików i łania. Po polowaniu odbył się chrzest myśliwski Diany, która na swoim pierwszym polowaniu zbiorowym strzeliła łanię i dwa dziki. Podczas biesiady myśliwskiej gospodarze nie szczędzili jadła, wyśmienitych nalewek i humoru. Darz Bór!
