GALERIA
Edukacja przyrodniczo-łowiecka to jeden z głównych celów działalności Stowarzyszenia Polskie Diany. Corocznie członkinie SPD prowadzą wśród dzieci i młodzieży szkolnej szereg pogadanek, pokazów multimedialnych, warsztatów i konkursów wiedzy o otaczającej nas przyrodzie, których celem jest upowszechnianie w społeczeństwie wiedzy o środowisku leśnym, wielofunkcyjnej i zrównoważonej gospodarce łowieckiej oraz budowanie zaufania społecznego do myśliwych.
W dniu 11.11.2023 roku członkinie Stowarzyszenia Polskie Diany polowały na zające w obwodzie łowieckim nr 205, dzierżawionym przez Koło Łowieckie nr 32 Bory.
Dziękujemy Łowczemu Tomaszowi Czubak za fantastyczną organizację polowania, fajny pokot, wspólnie spędzony czas i przemiłą atmosferę a Agnieszce za mega serniczek i kawkę.
Katarzyna Dudek
10 lecie Polowań Mikołajkowych Stowarzyszenia Polskie Diany
Polowania, a w szczególności polowania zbiorowe są nieodłącznym elementem działalności i kultury myśliwych. Są polowania zbiorowe organizowane w kołach łowieckich, i są też polowania szczególne w swojej naturze. Do takich właśnie zaliczyłabym Polowania Mikołajkowe Dian, które od dziesięciu lat są organizowane przeze mnie. Pomysł zrodził się dziesięć lat temu kiedy postanowiłam uatrakcyjnić działalność Stowarzyszenia Polskie Diany skupiającego polujące panie z całej Polski. Brałam pod uwagę to, że polowania zbiorowe mają niesamowitą moc integracyjną środowiska myśliwych.
Od pomysłu do realizacji nie trzeba było długo czekać, bowiem w grudniu 2013 r. pierwszy raz na obszarach obwodów dzierżawionych przez moja koło, tj. „Hubert” w Oleszycach postanowiłam zorganizować takie polowanie dla Dian z naszego stowarzyszenia.
Jak to zwykle bywa, początki były trudno. Brak było jakiegokolwiek zainteresowania i pomocy ze strony kolegów, pojawiały się trudność w pozyskiwaniu sponsorów, bo pamiętać trzeba, że Mikołaj nie przychodzi z pustymi rękoma. Ogólnie bardzo sceptycznie podchodzono do mojego pomysłu. Jednakże dla mnie taki stan rzeczy spotęgował jeszcze większą determinację ponieważ niepowodzenia mnie nie zrażają i lubię pokonywać wyzwania. Dzięki wsparciu i pomocy mojego mężem Zygmuntem metodycznie, krok po kroku podjęliśmy się realizacji tego niełatwego zadania.
Pierwsze polowanie Mikołajkowe Dian odbyło się w mroźny dzień i pięknej zimowej scenerii. Na zbiórce myśliwych niespodziewanie pojawił się Św. Mikołaj w towarzystwie Śnieżynki niosąc na plecach wór z prezentami. Zdziwienia, zaskoczenia i entuzjazmu wśród moich kolegów nie było końca. Było za to sporo radości, uśmiechów, miłych komentarzy. Właściwie w ten sposób ‘pękły lody” i koledzy z koła „Hubert” Oleszyce ochoczo zaakceptowali w swoim cyklicznym planie polowań, Mikołajkowe Polowanie Dian.
Kolejne polowania Mikołajkowe Dian, przez kilka odbywały się co roku, zawsze w pierwszy weekend grudnia, na terenie koła łowieckiego „Hubert” w Oleszycach. Niestety ta formuła się wyczerpała. Koledzy już za bardzo nie byli zainteresowani goszczeniem Dian ze Stowarzyszenia Polskie Diany. Nie bez znaczenia był również fakt, iż ja sama nie byłam w stanie udźwignąć finansowego aspektu organizacji tych polowań. Wówczas z nieoczekiwaną pomocą przyszedł Kolega Darek Świstak – Przewodniczący Okręgowej Komisji Promocji Łowiectwa PZŁ w Przemyślu. Kolega Darek znany jest w środowisku myśliwskim jako oddany społecznik i inicjator a także „mecenas” wielu przedsięwzięć kulturalnych organizowanych w naszym okręgu.
Następne polowania Mikołajkowe Dian odbywały się w Stowarzyszeniu Myśliwskim „Cietrzew” w Lubaczowie, kole łowieckim „Rys’ w Jarosławiu, kole łowieckim „Tur”
w Wielkich Oczach a ostatnie trzy lata gości Diany koło łowieckie „Ryś” w Lubaczowie.
Mikołajkowe polowania Dian cieszą się w dalszym ciągu niesłabnącą popularnością wśród myśliwych w szczególnie polujących Pań. Po raz kolejny została zmieniona formuła bowiem oprócz Dian ze stowarzyszenia polskie Diany od kilku lat w polowaniach tych uczestniczą także Diany z okręgu przemyskiego. Niezmieniona pozostaje kwestia uhonorowania uczestniczek tych polowań drobnymi prezentami.
Polowania zbiorowe mają swoją magię. Potrafią łączyć i jednoczyć osoby skupione wokół jednej pasji jaka jest łowiectwo. Natomiast uczestnictwo w takich polowania płci pięknej zawsze wprowadza dobry nastrój, łagodzi obyczaje i stwarza aurę wzorowego zachowania kolegów myśliwych. Dlatego też takie polowania są niezwykłe i na długo pozostają w pamięci.
KLIKNIJ NA ZDJĘCIE Małgorzata Żyła
Okres polowań zbiorowych na zwierzynę łowną, to czas spotkań, rozmów oraz wymiany doświadczeń z koleżankami i kolegami myśliwymi. W dniu 3 grudnia 2022r. po raz XI zostało zorganizowane Kniejowe Polowanie Dian im. Reinholda Gacha w KŁ Błękitne Źródła. W polowaniu wzięło udział 21 Dian z różnych okręgów PZŁ. Stowarzyszenie Polskie Diany również miało swoje przedstawicielki. Były nimi Ania Cieślak, Kasia Cieślak, Agnieszka Sobania i Monika Szymkiewicz. Spotkanie przebiegało w miłej , koleżeńskiej atmosferze, dopisała również pogoda i humory. Na pokocie ułożono dwa byki, łanię i dzika. Monika została Vice Królem Polowania pozyskując jelenia byka. Szczęście dopisało również Agnieszce, która pozyskała łanię. Po polowaniu odbyła się biesiada myśliwska z pieczonym dzikiem, bigosem z dodatkiem mięsa z jelenia oraz innymi smakołykami.
Darz Bór.
Monika Sz.
Już po raz VIII Stowarzyszenie Polskie Diany uczestniczyło w Mikołajkowym Polowaniu Dian zorganizowanym przez kol. Małgosię Żyła. Swoje łowiska udostępniło nam w KŁ „Ryś" w Lubaczowie. Już od piątkowego wieczoru Małgosia ugościła nas wspaniałą kolacją, a rozmowom i ploteczkom nie było końca.
Polowanie rozpoczęło się we wsi Gorajec, gdzie znajduje się drewniana cerkiew greckokatolicka wzniesiona w 1586 roku, która jest jedną z najstarszych w Polsce. Od 2008 roku odbywają się tutaj w chutorze Gorajec nieformalne spotkania pasjonatów kultury ludowej- Festiwal Kultury Pogranicza Folkowisko. To nie wiele dłużej niż nasze Polowania Mikołajkowe. Piękne lasy w których żyją rysie, wilki, lisy, jelenie, sarny, dziki i inne drobne zwierzęta zauroczyły nas przejrzystością i różnorodnością fauny. Po polowaniu oczywiście biesiada, przygotowana przez kolegów z KŁ „Ryś" oraz Adama Chmielowskiego, Darka Świstaka, Zygmunta Żyła, Piotrka Kucab, Antosia Sokołowskiego i Remka Sobejko. Otrzymałyśmy drobne upominki mikołajkowe, a my wręczyłyśmy nasze podziękowania. Późnym wieczorem przyszedł czas pożegnań, gdyż niektóre z naszych koleżanek musiały jeszcze pokonać ponad 180 km do domu. Darz Bór wszystkim koleżankom i kolegom. Tradycyjnie spotkamy się za rok.
Mariola Parczyńska

Nasz Jubileusz, 15-lecia Stowarzyszenia Polskie Diany, obchodziłyśmy w Kurpiowskiej Kniei Koło Łowieckie "Jedność" zorganizowało w dniu 19.11.2022 roku III Kurpiowskie Polowanie Dian, w którym uczestniczyłyśmy wraz z ekipą Sudecka Ostoja . Piękna aura, dużo wrażeń i wspomnień oraz niezapomniane chwile - bezcenne. A na koniec myśliwska biesiada w Zajazd Tusinek. Dziękujemy Koło Łowieckie "Jedność" za zaproszenie i do zobaczenia za rok. Darz Bór.

15 września 2012 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Polskie Diany odrestaurowano Pomnik Diany Wschowskiej. Członkinie Stowarzyszenia Polskie Diany są dumne z tego, że mogły przyczynić się do tego by pomnik Zofii Gorzeńskiej - wschowskiej łowczyni, mógł po 70 latach wrócić na swoje miejsce u zbiegu ulic Matejki i Lipowej we Wschowie.
W tym miejscu, Stowarzyszenie Polskie Diany jeszcze raz bardzo dziękuje myśliwym i Kołom Łowieckim z całej Polski oraz wszystkim firmom i instytucjom, które wsparły tą inicjatywę. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu naszych Przyjaciół udało się zebrać ponad 600 kg łusek na pomnik, i kolejne 250 kg na Jubileusz 5-lecia jego odsłonięcia.
Stowarzyszenie Polskie Diany nie osiada na laurach ...
W dniu 17.09.2022 roku na XIX Gali Myśliwskiej w Horyńcu Zdroju wystawiłyśmy stoisko promujące rolę Diany we współczesnym łowiectwie.
Dowodem wielkiego wkładu kobiet w polskie łowiectwo było uhonorowanie naszej Koleżanki Małgorzaty Żyła Złotym Medalem za Zasługi Łowieckie.
Składamy Małgosi wielkie gratulacje, Niechaj św. Hubert obdarzy ja swoimi łaskami.
Darz Bór
Teraz wspieramy Ukrainę !!!
W ciągu kilku godzin od wybuchu wojny na Ukrainie udało się nam zebrać potrzebne rzeczy: koce, kołdry, ręczniki, pościel, odzież termo, kurtki i polary, chemię, artykuły spożywcze i przekazać na granicę.
Dodatkowo bierzemy udział w akcji "Niezbędnik" Akcja odbywa się pod hasłem „Kobiety-Kobietom! Diany-Dianom! My-Im!” i ma swój kryptonim: „niezbędnik”. Do akcji włączają się polskie Diany z całej Polski, w tym ze Stowarzyszenia Polskie Diany.
Ale to nie koniec wsparcia, każda z nas bierze udział w akcjach pomocowych i na bieżąco przekazuje niezbędne rzeczy kobietom i dzieciom, które już są w naszym kraju.
Katarzyna Dudek
W mitologii greckiej opiekunką łowów i dzikiej zwierzyny była Artemida, w rzymskiej natomiast Diana. Dziewczyna z łanią wyposażona w łuk, kołczan i półksiężyc na głowie zyskała miano patronki zwierząt, lasów, gór, roślinności i płodności oraz bogini łowów. Diana była największą ze wszystkich myśliwych. Jej kult trwa do dziś. Ponad 4 tysiące kobiet należących do Polskiego Związku Łowieckiego godnie nosi miano Diany. Niegdyś polowania były zastrzeżone wyłącznie dla znamienitych dworzan z otoczenia monarchy i rycerstwa. Na dworze królewskim była to rozrywka niezwykle popularna. Żadne przyjęcie, żadna uroczystość nie mogły się odbyć bez zorganizowania chociażby niewielkiego polowania. Kobiety pełniły wówczas role nieodłącznych towarzyszek. Zdarzały się oczywiście wyjątki. Nie brakowało niewiast, które dosiadając konia, regularnie udawały się w leśną głuszę, czego niepodważalnym przykładem/dowodem jest Królowa Bona, Królowa Jadwiga czy Sissi, które polowały i czerpały z tego przyjemność. Łowiectwo pełniło jednak dominującą rolę wśród mężczyzn.
Dziś role płciowe nie są tak oczywiste. Kobiety coraz częściej i chętniej sięgają po broń i idą do lasu, oddając się swojej pasji. Stale wzrasta liczba kobiet pasjonujących się polowaniami. Kobiety zapałały miłością do myślistwa, łamiąc tym samym stereotyp gospodyń domowych i matek zajmujących się tylko dziećmi. Coraz chętniej oddają się tej aktywności, niezależnie od tego, czy w ich rodzinach występowała tradycja myśliwska czy też nie. Większość polskich Dian to córki lub żony myśliwych. Niektóre Diany dorastały w domach, w których myślistwo było i jest pewną tradycją od pokoleń. Inne zaczęły myśliwską przygodę same z siebie i nie przeszkadza im to zupełnie w zdobywaniu i doskonaleniu wiedzy i umiejętności łowieckich, strzeleckich, sokolniczych, kynologicznych itp.
Miłośniczki łowów z radością oddają się polowaniom i długim godzinom na łonie natury. Nie straszne im wyciąganie czy oprawianie zwierzęcia. Nie straszne nocne zasiadki za dzikiem, otropienie lasu w poszukiwaniu zwierzyny czy poszukiwanie postrzałka w gęstym młodniku. Stereotypowe gospodynie wkraczają w kolejny wymiar życia, który do tej pory był uważany za typowo męski. Ale oprócz broni i strzałów potrafią dostrzec unikalne piękno i zjednoczenie z naturą. Okazują szacunek do upolowanej zwierzyny i mówią o radości, jaką doznają w bliskich kontaktach z przyrodą. Niezaprzeczalnym jest fakt, że współczesna Diana wykazuje się fachowością, wiedzą, dbałością o kulturę słowa i o wygląd. Kobiety to świetni myśliwi, nie tylko wyjątkowo zdyscyplinowani, ale wręcz wzorowo przestrzegający zasad bezpieczeństwa. Nie gubi ich rutyna i pewność siebie a wręcz cechuje je cierpliwość, umiejętność obserwacji i odporność.
Diany potrafią się zrzeszać, czego przykładem jest Stowarzyszenie Polskie Diany, założone w kwietniu 2007 roku jako Klub Polskich Dian, a następnie przekształcone w stowarzyszenie zrzeszające zapalone do polowaczki łowczynie. Podstawowymi celami działalności Stowarzyszenia jest promocja łowiectwa. Bycie Dianą to nie tylko polowania, to cały wachlarz przedsięwzięć w obszarze kształtowania pozytywnego wizerunku myśliwego, to propagowanie wśród społeczeństwa pasji łowieckiej oraz wiedzy o środowisku naturalnym. Diany aktywnie działają na rzecz tradycji i łowieckiego dziedzictwa kulturowego, czego dowodem jest ich udział w targach, wystawach, festynach czy lokalnych imprezach typu dożynki. Stoiska edukacyjne podczas różnych wydarzeń regionalnych, cieszą się dużym zainteresowaniem wśród społeczności lokalnej. Ich przesłaniem jest nie tylko promocja łowiectwa i propagowanie pasji m.in. w zakresie sztuki kulinarnej, estetyki, mody i sztuki zdobniczej, ale przede wszystkim edukacja ekologiczno-przyrodnicza całych rodzin. To nadrzędne zadanie Stowarzyszenia. Diany realizują w tym celu różnego rodzaju projekty edukacyjne, organizując spotkania z młodzieżą i dziećmi. Prowadzą pogadanki i prelekcje, których tematem jest zwykle ekologia, przyroda oraz historia i tradycja łowiectwa w Polsce. Panie same pozyskują środki na materiały dydaktyczne i promujące łowiectwo.
Oprócz tego Diany zajmują się działalnością charytatywną, organizując pomoc dla najbardziej potrzebujących lub uczestnicząc w akcjach niesienia takiej pomocy. Myśliwskie paczki każdego roku wędrują nie tylko do dzieci, ale również do osób starszych. Diany chętnie wspierają domy dziecka, placówki opiekuńczo- wychowawcze, świetlice socjoterapeutyczne czy nawet szpitale. Nawet najmniejsza pomoc jest cegiełką, która buduje lepszy świat. Bezinteresowna pomoc, serdeczny uśmiech, życzliwość i ciepłe słowo to rzeczy, które nie wymagają zbyt wiele, a mają wielką wartość, o wiele większą niż pieniądze. Właśnie takie motto przyświeca Dianom z SPD od 15 lat! Teraz wspieramy Ukrainę. W ciągu kilku godzin udało się zebrać potrzebne rzeczy: koce, kołdry, ręczniki, pościel, odzież termo, kurtki i polary, chemię, artykuły spożywcze i przekazać na granicę. Ale to nie koniec wsparcia, każda z nas bierze udział w akcjach pomocowych i na bieżąco przekazuje niezbędne rzeczy kobietom
i dzieciom, które już są w naszym kraju.
Warto wspomnieć, że wkład kobiet w polskie łowiectwo jest również doceniany w środowisku łowieckim. Panie z SPD nie tylko pełnią funkcje w zarządach czy komisjach rewizyjnych kół łowieckich, ale przede wszystkim są członkiniami wielu instytucji wspierających łowiectwo w Polsce oraz organów władzy Polskiego Związku Łowieckiego.
Nie będzie więc przesadą, jeśli powiem, że Diany ze Stowarzyszenia Polskie Diany zasłużyły sobie na miano twarzy polskiego myślistwa.
Katarzyna Dudek
Wieńcząc rok 2021 Diany ze Stowarzyszenia polskie Diany wsparły Rodzinny Dom Dziecka Liski Urwiski z miejscowości Siemnocha w województwie mazowieckim. Prowadzący placówkę są rodziną zastępczą od 2011 roku. W chwili obecnej pod opieką rodziny jest 8 chłopców, w tym3 z orzeczeniem o niepełnosprawności. Rodzina mierzy się na co dzień z takimi zaburzeniami jak RAD, FAS, ADHD, zaburzenia sensoryczne, krzywica, przykurcze itp. Dzieci objęte są Wczesnym Wspomaganiem Rozwoju, Programem za Życiem, hipoterapią, rehabilitacją i terapiami. Wychodząc naprzeciw potrzebom tej dzielnej rodziny udało się zebrać odzież dla chłopców, gry i zabawki, przybory szkolne, słodycze i artykuły spożywcze.
Dodatkowo Diany pomogły starszej osobie znajdującej się w trudnej sytuacji życiowej. Zebrano odzież, artykuły spożywcze i higieniczne. Przygotowałyśmy pełne worki, bo to już nie paczki, myśliwskiej pomocy.
Nie ma bowiem nic cenniejszego niż wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka w potrzebie. Bezinteresowna pomoc, serdeczny uśmiech, życzliwość i ciepłe słowo to rzeczy które nie wymagają zbyt wiele, a mają wielką wartość, o wiele większą niż pieniądze. Dlatego warto się nimi obdarowywać i dlatego członkinie Stowarzyszenia w przyszłym roku również wyruszą ze świąteczną paczką do najbardziej potrzebujących.
Katarzyna Dudek
